Aby dotrzeć do miejsca docelowego w Tandrano, podczas MISJONERY2️⃣0️⃣2️⃣6️⃣ na Madagaskarze🇲🇬, w podróży spędziliśmy 72 godziny. Pierwszy etap w samolocie OK, część drugiego etapu z hotelowym noclegiem i samolotem lokalnymi liniami też OK, ale już dalej, z każdym kilometrem, coraz wyższy stopień ekstremy‼ – bez gwarancji dotarcia do celu. Popołudnie dnia drugiego i dzień trzeci w trybie „przetrwać”. Dziś wspominamy podróż z uśmiechem, ale trzy tygodnie temu niewymuszony uśmiech gościł tylko na twarzy naszego gospodarza – ks. Ludwika Wawrzeczko MSF (na dachu i za kierownicą dzielnie sprawującego się Land Rovera). Takie podróżowanie, najtrudniejszymi drogami Afryki, tylko na Madagaskarze‼
c.d.n.


