Choroby, które dla Europejczyków są rutynowo leczone, tam stanowią śmiertelne zagrożenie.
Na miejscu lekarze zoperują pacjentów, dla których operacja jest jedyną szansą na powrót do zdrowia.
– Nasz ośrodek zdrowia znajduje się w odległości 75 km drogi błotnistej, gliniastej od najbliższego szpitala, w którym jest lekarz. Tam odwozimy chorych po wypadkach, kobiety do cesarek czy ostre przepukliny i wyrostki. Operacje tam są bardzo drogie i chorzy często docierają zbyt późno. Spodziewamy się ok. 150 konsultacji, z pewnością nie wszystkich uda się zoperować. Przepukliny są spowodowane ciężką pracą w polu – tutaj wszystko wykonuje się ręcznie. Ludzie ciężko pracują, zarówno kobiety, jak i mężczyźni – mówi siostra Barbara Pustułka, odpowiedzialna za misyjny ośrodek zdrowia w Esseng w Kamerunie 🇨🇲
Więcej na wpoznaniu.pl 👩💻 Link w komentarzu 💬
