Straż Graniczna opublikowała dziś na Facebooku informację o incydencie podczas kontroli na przejściu w Medyce. W pierwszym zdaniu podano, że chodzi o 27-letnią obywatelkę Ukrainy. Obok zamieszczono ikonę ukraińskiej flagi. Kobieta usłyszała zarzut znieważenia funkcjonariuszki, nie przyznała się do winy, a sprawa ma trafić do sądu.
❓ W jakim celu SG podaje w tym komunikacie narodowość i dodaje flagę?
Medyka jest jednym z najbardziej obciążonych przejść na granicy polsko-ukraińskiej. W 2025 roku, tylko na drogowym przejściu granicznym w Medyce, odprawiono około 4,5 mln podróżnych.
Miliony odpraw. Ogromny ruch każdego dnia, w wakacje jeszcze większy. Długie podróże, kolejki, kontrole, upał. W takich warunkach nietrudno o frustrację, złość, konflikty, awantury, odmowę wykonania poleceń czy agresję słowną. Z udziałem obywatelek i obywateli różnych państw.
Incydent z udziałem osoby, która nie wykonuje poleceń albo obraża funkcjonariusza, pokazuje, jakie przeciążenie panuje na tym przejściu granicznym. Mimo to Straż Graniczna uznała narodowość kobiety za informację, którą należy umieścić w pierwszym zdaniu i dodatkowo oznaczyć flagą.
▼ Spójrzmy na komentarze pod postem. Pisownia oryginalna.
„To tylko świadczy o wartość plemienia”.
„I weź wpuść ukraińców do cywilizowanego świata”.
„Deportacja”.
„Szlaban ma powrót do Polski”.
Sprawa jednej osoby została natychmiast przeniesiona na Ukrainki i Ukraińców jako całą grupę.
Państwowe służby są świadome skali napięć społecznych. Dysponują danymi i raportami. Same przeciwdziałają przestępstwom motywowanym uprzedzeniami.
• NASK wskazuje Rosję i Białoruś jako głównych zewnętrznych aktorów prowadzących długotrwałe działania dezinformacyjne przeciwko Polsce. Wśród opisywanych celów wymienia destabilizację sytuacji wewnętrznej, polaryzację oraz stymulowanie nastrojów antyukraińskich. NASK opisuje również przekazy przedstawiające Ukraińców jako źródło zagrożenia i problemów dla Polaków.
• Ministerstwo Cyfryzacji jeszcze w lipcu 2026 roku odnotowało w polskiej infosferze działania zmierzające do pogarszania relacji polsko-ukraińskich.
• MSZ 9 lipca ostrzegało przed rosyjskimi próbami pogłębiania podziałów między Polakami i Ukraińcami.
A pod wpisem Straży Granicznej pojawia się komentarz o oczekiwaniu na dzień, w którym Polska otworzy granicę dla „przyjaznych Białorusinów”, a zamknie ją dla Ukraińców.
Taki przekaz wpisuje się w narracje opisywane przez polskie instytucje zajmujące się bezpieczeństwem informacyjnym. Wzmacnia konflikt polsko-ukraiński i niechęć wobec Ukrainek i Ukraińców.
Dlatego mamy problem z oficjalnym komunikatem formacji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo państwa.
❓ Kto uznał obywatelstwo tej kobiety za informację na tyle istotną, żeby otwierać nią komunikat?
❓ Dlaczego dodano ikonę ukraińskiej flagi?
❓ Czy awantury z udziałem Polaków są opisywane przez SG słowami „obywatel Polski 🇵🇱”?
❓ Czy narodowość jest podawana według określonych zasad służbowych SG, czy według uznania osoby prowadzącej profil?
❓ Czy ktokolwiek sprawdza, co dzieje się pod takimi publikacjami?
Na profilu Straży Granicznej napisano również, że kobieta „znieważyła funkcjonariuszkę”, a następnie poinformowano, że nie przyznała się do winy i że sprawa trafi do sądu.
⚠️ Od oficjalnego komunikatu państwowej służby należy oczekiwać minimum precyzji.
Kobiecie przedstawiono zarzut znieważenia funkcjonariuszki. O winie zdecyduje sąd.
