GenZ212. Lharba. Ceuta. Dezinformacja. Przemoc na granicy….

GenZ212. Lharba. Ceuta. Dezinformacja. Przemoc na granicy….


GenZ212. Lharba. Ceuta. Dezinformacja. Przemoc na granicy.

Zestawione obok siebie ukazują kilka wymiarów tej samej rzeczywistości: kryzys zaufania, pragnienie wyrwania się, informacje, plotki i instrukcje krążące w sieci oraz system kontroli granicznej, który dla jednych pozostaje niemal niewidoczny, a wobec innych przyjmuje postać muru, detencji i przemocy.

27 września 2025 roku rozpoczęły się w Maroku protesty GenZ212. Młode osoby domagały się przede wszystkim dostępu do dobrej jakości publicznej ochrony zdrowia i edukacji, walki z korupcją i zmiany priorytetów państwa. Bezrobocie wśród osób w wieku 15–24 lata wynosiło w drugim kwartale 2025 roku 35,8 proc. Do 3 października Amnesty International odnotowała co najmniej trzy osoby zabite, dziesiątki rannych i 409 zatrzymanych. Dwanaście dni później Human Rights Watch pisał już o niemal tysiącu zatrzymań i postępowaniach przeciwko co najmniej 270 osobom, w tym 39 dzieciom.

Abdelilah Farah opisuje tę mobilizację jako część szerszej zmiany. Część młodych osób odsuwa się od partii i związków zawodowych, a polityczne relacje, język sprzeciwu i sposoby działania powstają również na Discordzie, Facebooku i innych platformach. Do tego języka trafiają anime, gry, memy i rap. Globalny dostęp do kultury nie oznacza jednak równie globalnego dostępu do pracy, mieszkań, ochrony zdrowia, stabilności czy swobodnego przemieszczania się.

Kilka lat wcześniej Rachid Benharrousse obserwował marokańskie społeczności facebookowe skupione wokół pojęcia lharba. Dosłownie oznacza ono ucieczkę lub wyrwanie się, ale w badanym przez niego języku nie było po prostu inną nazwą migracji. Pozwalało opisywać poczucie porzucenia, niedostępnej przyszłości i sytuację, w której wyjazd zaczyna być rozumiany jako próba odzyskania wpływu na własne życie. Z lharbą identyfikowały się także osoby, które jeszcze nie wyjechały albo ostatecznie zostały w Maroku.

29 czerwca 2026 roku hiszpański Sąd Najwyższy wydał wyrok dotyczący osób przechwytywanych na morzu podczas prób dopłynięcia do Ceuty lub Melilli. Sąd stwierdził, że nie można wobec nich stosować szczególnej procedury natychmiastowego „odrzucenia na granicy”; zastosowanie ma procedura devolución. Devolución w hiszpańskim prawie migracyjnym to administracyjna procedura zawrócenia osoby, która próbuje dostać się do Hiszpanii nieregularnie albo wraca mimo obowiązującego zakazu wjazdu. Nie jest tym samym co zwykłe postępowanie o wydalenie (expulsión). Przy devolución nie trzeba wszczynać pełnego postępowania.

W praktyce osoba przechwycona przy granicy lub w jej pobliżu zostaje doprowadzona do komisariatu, gdzie ustala się jej tożsamość i uruchamia procedurę. Ma prawo do pomocy prawnej i tłumacza. Jeśli zawrócenie nie może zostać wykonane w ciągu 72 godzin, administracja musi zwrócić się do sądu o zgodę na internowanie. Złożenie wniosku o ochronę międzynarodową wstrzymuje wykonanie devolución do czasu rozstrzygnięcia kwestii dopuszczenia tego wniosku.

W mediach społecznościowych ta różnica prawna została jednak spłaszczona do znacznie prostszego komunikatu. Maldita.es przeanalizowała ponad 1100 arabskojęzycznych wpisów na Facebooku łączących Ceutę z wyrokiem. Przez większą część lipca miały niewielki zasięg. 30 lipca nastąpił gwałtowny wzrost. Tego dnia identyczny, wprowadzający w błąd komunikat powielono ponad 215 razy, a 59 proc. wszystkich analizowanych publikacji pojawiło się właśnie tego dnia. Na tych samych platformach pojawiały się informacje o trasach, miejscach przekroczenia granicy i działaniach służb. Maldita.es monitorowała 21 grup facebookowych, w których promowano próby przedostania się do Ceuty. Część organizowania kolejnych prób przeniosła się następnie na WhatsApp.

Dezinformacja nie stworzyła lharby. Umieściła ją w czasie, podała trasę i stworzyła pozór urzeczywistnienia wyobrażeń o godnym życiu.

Gdy ludzie byli już w drodze, Ceuta stała się również tworzywem dla innych politycznych narracji. Według obserwatorów od 30 lipca nastąpił wzrost aktywności prokremlowskich kont i profili, podczas gdy wcześniej takiego wzmożenia nie obserwowano. 31 lipca izraelskie i proizraelskie konta zaczęły rozpowszechniać hasła FreeCeuta i FreeMelilla. Ambasador Izraela przy ONZ Danny Danon wykorzystał Ceutę i Melillę do ataku na Hiszpanię w związku z jej polityką wobec Palestyny. Nie był to jednak nowy język.

Lorenzo Gabrielli i Blanca Garcés Mascareñas analizowali hiszpańskie media po wydarzeniach w Ceucie w 2021 roku. 17 i 18 maja około 8 tys. osób, w tym mniej więcej 1,5 tys. nieletnich, dostało się z Maroka na terytorium Ceuty, głównie wpław wokół falochronów wyznaczających granicę, a część także przez ogrodzenie. Co najmniej jedna osoba zginęła podczas przeprawy. Nie był to wyłącznie spontaniczny ruch ludzi przez granicę. Marokańskie służby ograniczyły kontrolę w momencie ostrego konfliktu dyplomatycznego z Hiszpanią. Powodem sporu było przyjęcie przez Hiszpanię na leczenie Brahima Ghaliego, przywódcy Frontu Polisario walczącego o niepodległość Sahary Zachodniej. Jeden z marokańskich ministrów sugerował później, że Rabat miał prawo ograniczyć kontrolę granicy w odpowiedzi na działania Madrytu.

Hiszpania odpowiedziała wysłaniem do Ceuty wojska i dodatkowych sił policyjnych. Rozpoczęto szybkie zawracanie wielu osób do Maroka, co później wywołało spory prawne, szczególnie w odniesieniu do dzieci. Gabrielli i Garcés Mascareñas pokazują, jak mobilność ludzi opisywano równocześnie za pomocą figur katastrofy, zagrożenia i humanitarnego cierpienia. „Powódź”, „lawina”, „inwazja”. Człowiek mógł jednocześnie występować jako ofiara, której należy współczuć, i jako element zagrożenia, które należy powstrzymać.

W tym miejscu granica przestaje być tylko linią na mapie. Mimi Sheller używa pojęcia mobility justice, żeby pytać, kto może się przemieszczać, na jakich warunkach i z jakim ryzykiem. E. Tendayi Achiume pokazuje natomiast, że współczesne granice funkcjonują w porządku ukształtowanym przez historię imperializmu i rasowych hierarchii. Dla jednej osoby kilka kilometrów może oznaczać podróż promem albo krótki lot. Dla drugiej mur, morze, zatrzymanie albo śmierć.

Perspektywa genderowa pokazuje jeszcze jeden mechanizm. Badanie Elli Williams wśród 60 młodych osób w Maroku wskazuje na trwałość oczekiwania, że mężczyzna ma być żywicielem, osobą silną, samowystarczalną i powściągającą emocje. Na granicy podobne wyobrażenia mogą działać przeciwko człowiekowi. „Młody, zdrowy mężczyzna” staje się figurą podejrzaną, kimś, kto rzekomo nie może być podatny na przemoc, nie powinien potrzebować ochrony i samą swoją obecnością ma dowodzić zagrożenia.

Jak opisywać te procesy, nie tracąc z pola widzenia warunków życia, wagi decyzji, wyobrażeń o przyszłości i samych ludzi, zanim zostaną sprowadzeni do kategorii zagrożenia?




Żródło materiału: Stowarzyszenie NOMADA

0