4 września 2026 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję Correct the Map, zachęcającą państwa…

4 września 2026 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję Correct the Map, zachęcającą państwa…


4 września 2026 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję Correct the Map, zachęcającą państwa, szkoły i instytucje do odchodzenia od dominacji projekcji Merkatora. Za rezolucją opowiedziały się 164 państwa. Jedno (Stany Zjednoczone) zagłosowało przeciw, a sześć wstrzymało się od głosu.

Każda mapa jest sposobem patrzenia na świat, przyjęciem określonej perspektywy i wyborem pomiędzy różnymi sposobami przedstawienia rzeczywistości, ponieważ nie istnieje idealna metoda przeniesienia powierzchni kuli na płaszczyznę.

Projekcja Merkatora została stworzona z konkretnych powodów i jej celem była głównie użyteczność nawigacyjna, a nie ilustracyjna.

Ponieważ opiera się na zachowaniu kątów, kosztem tego zachowania deformuje powierzchnię: terytoria bliżej biegunów wydają się większe niż te leżące bliżej równika.

Matematyka nie jest w stanie być precyzyjna, kiedy przenosimy kulę na powierzchnię płaską, jednak określone decyzje posiadają społeczne konsekwencje.

Z projekcją Merkatora spotykałyśmy się w szkolnych podręcznikach, naszych kalendarzach i w zasadzie we wszystkich dostępnych nam przedstawieniach świata. Mapa, która pokazywała nam Afrykę wielkości ponad 14 razy mniejszej Grenlandii, utwierdzała północnocentryczny i kolonialny obraz świata.

Oczywiście, jest coś osobliwego w tym, że ONZ, instytucja zajmująca się pokojem, prawami człowieka i ich poszanowaniem, głosuje nad sposobem przedstawiania kuli ziemskiej na płaskiej powierzchni.

Łatwiej jest przegłosować niewiążącą rezolucję dotyczącą map niż zmienić systemy nierówności, działać przeciwko okupacjom konkretnych terytoriów lub na rzecz dekonstrukcji mechanizmów, które decydują o tym, kto może przekraczać granice bez przeszkód, a kto zostaje na nich zatrzymany.

Prościej skorygować konkretne przedstawienie świata niż zmienić relacje władzy, które ten świat organizują.

Jednak, skoro już jesteśmy przy kartografii, na mapie granica jest cienką linią. W rzeczywistości natomiast jest systemem kontroli, dokumentów, wiz, decyzji administracyjnych i procedur, które dla jednych są niemal niewidzialne, a dla innych stają się doświadczeniem organizującym całe życie.

W Nomadzie pracujemy z osobami, których życie bardzo często zależy od tego, jak zostaną opisane, sklasyfikowane i rozpoznane przez instytucje.

Wiemy, że pozornie techniczny język nigdy nie pozostaje wyłącznie językiem, jeżeli od przypisanej komuś kategorii zależy dostęp do bezpieczeństwa, ochrony, mieszkania, pracy, edukacji czy możliwości pozostania w miejscu, gdzie próbuje stworzyć swój dom.

Za każdym formalnym określeniem stoi konkretna osoba, a wraz z nią historia, której nie da się sprowadzić do rubryki w formularzu. Kiedy osoba staje się przede wszystkim kategorią administracyjną, bardzo łatwo przestajemy widzieć wszystko to, co nie mieści się w procedurze.

Jeśli uważasz, że za kategoriami, granicami i procedurami nie powinna znikać konkretna osoba, wesprzyj działania Nomady.

Twoje wsparcie pozwala nam nadal wspierać osoby z doświadczeniem migracji i uchodźstwa, towarzyszyć im w kontaktach z instytucjami i walczyć o to, aby ich historie nie kończyły się na rubryce w formularzu.

https://nomada.info.pl/wlacz-sie




Żródło materiału: Stowarzyszenie NOMADA

0