Doceniamy sam fakt przygotowania projektu Strategii Integracyjnej Polski 2026–2035 i podjęcia przez …

Doceniamy sam fakt przygotowania projektu Strategii Integracyjnej Polski 2026–2035 i podjęcia przez …


Doceniamy sam fakt przygotowania projektu Strategii Integracyjnej Polski 2026–2035 i podjęcia przez Ministerstwo próby uporządkowania myślenia o integracji w perspektywie długofalowej. To potrzebny i ważny krok. Sama decyzja o stworzeniu dokumentu strategicznego pokazuje, że temat integracji został dostrzeżony jako realne wyzwanie społeczne, instytucjonalne i polityczne. Widzimy w tym wysiłek i dostrzegamy, że część zaproponowanych kierunków idzie w stronę budowania bardziej spójnej polityki publicznej.

Jednocześnie uważamy, że projekt w obecnym kształcie wymaga istotnych zmian. W naszej ocenie dokument zbyt mocno opiera się na języku tożsamościowym i asymilacyjnym, a zbyt słabo na prawach, równości i wspólnej odpowiedzialności za proces integracji. Odwołania do „dziedzictwa chrześcijańskiego” i „cywilizacji łacińskiej” jako punktów odniesienia dla integracji są problematyczne, ponieważ przesuwają ciężar z konstytucyjnych zasad demokratycznego państwa prawa na określoną wizję kultury i tożsamości. To nie jest dobra podstawa dla nowoczesnej polityki integracyjnej. W naszej ocenie osią integracji powinny być prawa człowieka, godność jednostki, świeckość państwa, sprawiedliwość społeczna, równość wobec prawa i partycypacja wszystkich członków społeczeństwa.

Zwracamy też uwagę na to, że strategia zbyt często posługuje się językiem „zasobów”, „kapitału” i użyteczności. Taki sposób mówienia może prowadzić do instrumentalnego traktowania migrantów i migrantek — nie jako osób, które mają swoje prawa, potrzeby i sprawczość, ale jako narzędzi realizacji celów gospodarczych państwa. To samo dotyczy fragmentów odnoszących się do dzieci i edukacji. Integracja nie może być sprowadzana do ekonomicznej przydatności. Powinna być rozumiana jako budowanie wspólnoty opartej na bezpieczeństwie, równości, wzajemnym szacunku i realnym dostępie do praw.

W naszej opinii w projekcie zabrakło także dostatecznie mocnego ujęcia odpowiedzialności instytucjonalnej państwa. Dotyczy to szczególnie obszaru legalizacji pobytu i pracy, przeciwdziałania wyzyskowi oraz funkcjonowania organów administracji, które już dziś zmagają się z poważnymi brakami kadrowymi i infrastrukturalnymi. Bez realnego wzmocnienia tych instytucji nie da się mówić o skutecznej integracji. Przewlekłość postępowań, niepewność pobytowa i uzależnienie pracownika od konkretnego pracodawcy to nie są sprawy poboczne — to jedne z głównych barier integracji i pola realnego ryzyka nadużyć.

Bardzo ważnym brakiem jest również zbyt słabe uwzględnienie roli społeczeństwa przyjmującego i sektora pozarządowego. Integracja nie jest procesem, który dzieje się wyłącznie pomiędzy państwem a cudzoziemcem. Powinna być oparta na podejściu whole society approach, czyli na współodpowiedzialności wielu aktorów: administracji, samorządów, szkół, instytucji publicznych, organizacji społecznych, społeczności lokalnych i samych osób migranckich. W tym sensie organizacje pozarządowe nie powinny być jedynie dodatkiem do systemu, ale uznanym i wyodrębnionym partnerem polityki integracyjnej. W strategii zabrakło też wyraźnego docenienia istniejących, sprawdzonych modeli integracji społecznej, takich jak patronat społeczny, community sponsorship, mentoring społeczny, tandemy językowe czy buddying.

Szczególnie mocno zwracamy uwagę na obszar edukacji. Z doświadczenia organizacji pracujących bezpośrednio z dziećmi i młodzieżą wynika, że uczniowie i uczennice z doświadczeniem migracyjnym realnie doświadczają przemocy rówieśniczej, przemocy motywowanej uprzedzeniami, dyskryminacji i wykluczenia społecznego. Te zjawiska nie powinny być opisywane wyłącznie jako „ryzyko” — powinny być nazwane wprost. Strategia powinna znacznie mocniej uwzględniać edukację antydyskryminacyjną i międzykulturową, rozwijanie kompetencji kadry pedagogicznej, wsparcie psychologiczne, współpracę z rodzicami i opiekunami oraz systemowy monitoring przemocy i wykluczenia.

Podsumowując: uważamy, że przygotowanie strategii jest krokiem w dobrą stronę i ważnym sygnałem, że polityka integracyjna wymaga w Polsce poważnego potraktowania. Jednocześnie projekt w obecnym kształcie wymaga wyraźnej korekty. Potrzeba mniej języka asymilacji, tożsamościowego dopasowania i użyteczności, a więcej praw człowieka, równości, odpowiedzialności instytucjonalnej i partnerskiego podejścia do integracji jako wspólnego procesu społecznego. Tylko wtedy będzie to rzeczywiście strategia integracyjna, a nie dokument, który oczekuje jednostronnego dostosowania się do z góry określonego modelu kulturowego.




Żródło materiału: Stowarzyszenie NOMADA

0