Dziś w Luksemburgu odbywa się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej, które (choć…

Dziś w Luksemburgu odbywa się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej, które (choć…


Dziś w Luksemburgu odbywa się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej, które (choć formalnie dotyczy wielu tematów) w praktyce może stać się jednym z najważniejszych momentów europejskiej debaty o wyciąganiu odpowiedzialności wobec Izraela za ludobójstwo w Strefie Gazy oraz eskalację działań w Libanie i Iranie.

Premier Pedro Sánchez zapowiedział, że Hiszpania formalnie złoży dziś wniosek o zawieszenie lub zerwanie umowy stowarzyszeniowej między Unią Europejską a Izraelem. To dokument, który od 2000 r. stanowi podstawę współpracy gospodarczej, politycznej i naukowej.

Wniosek Hiszpanii uzasadniany jest naruszeniami prawa międzynarodowego oraz zapisów samej umowy, która wprost uzależnia współpracę od poszanowania praw człowieka.

Do apelu dołączyły Irlandia oraz Słowenia, które formalnie zażądały debaty nad zawieszeniem umowy, wskazując na powtarzające się naruszenia praw człowieka, eskalację przemocy w Gazie i na Zachodnim Brzegu oraz działania uznawane za jednoznacznie sprzeczne z prawem międzynarodowym.

Niestety, wydaje się, że nie należy dziś oczekiwać przełomu – część państw członkowskich otwarcie sprzeciwia się próbie podejmowania przez UE działań wobec Izraela, a taka decyzja wymaga szerokiego konsensusu, który najprawdopodobniej dzisiaj nie zaistnieje.

Odpowiedzialność rozkłada się szerzej niż tylko na państwo bezpośrednio prowadzące operacje militarne. W tym kontekście, coraz częściej słyszymy o pojęciu współudziału – nie w sensie bezpośrednim, lecz politycznym i systemowym, polegającym na utrzymywaniu relacji gospodarczych, wojskowych i dyplomatycznych, mimo poważnych zarzutów dotyczących ludobójstwa, czystek etnicznych i zbrodni wojennych (formułowanych również przez chociażby MTK i ONZ). To nie kwestia polityki lub emocji, a standardów, które Europa sama ustanowiła.

Polska należy do państw, które w ostatnich miesiącach konsekwentnie utrzymywały pro-izraelskie stanowisko w ramach UE, sprzeciwiając się sankcjom lub ograniczeniom współpracy z Izraelem, jednocześnie utrzymując relacje polityczne, mimo rosnących zarzutów dotyczących naruszeń prawa międzynarodowego.

Co istotne, w sprawie zdążyły wypowiedzieć się już obywatelki i obywatele Unii Europejskiej. Inicjatywa “Sprawiedliwość dla Palestyny” przekroczyła już milion podpisów w całej Europie, wzywając do zerwania umowy stowarzyszeniowej UE z Izraelem. Nadal można zostać sygnatariuszką listu.

Dzisiejsze spotkanie w Luksemburgu jest więc nie testem dla Izraela, ale całej Europy (w tym Polski). Pytanie nie brzmi już, czy dochodzi do naruszeń prawa międzynarodowego, lecz czy Unia Europejska jest gotowa wyciągnąć z tego konsekwencje wobec swojego partnera oraz na ile poważnie traktuje głos swoich obywateli.




Żródło materiału: Stowarzyszenie NOMADA

0