Dzisiaj (25 marca 2026 r.) wraz z organizacjami społecznymi z całej Polski wysłałyśmy list do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Zdrowia w sprawie skutków wygaszania pomocy dla osób uchodźczych z Ukrainy.
Zmiany obowiązujące od 5 marca 2026 r. ograniczają dostęp do świadczeń socjalnych, ubezpieczenia zdrowotnego oraz wsparcia mieszkaniowego.
W praktyce prowadzi to do powstawania „luk systemowych”, przez które osoby szczególnie wrażliwe (starsze, chore, opiekujące się dziećmi i osobami z niepełnosprawnościami) tracą dostęp do podstawowej pomocy.
W liście opisujemy konkretne sytuacje z naszej codziennej pracy. 73-letnia kobieta z Ukrainy, chora onkologicznie i wymagająca kosztownej terapii, utraciła ubezpieczenie zdrowotne i obecnie nie ma żadnej realnej ścieżki jego uzyskania, co oznacza przerwanie leczenia ratującego życie.
74-letnia babcia samotnie opiekująca się wnuczką po śmierci córki traci dostęp do świadczeń i stabilnego zakwaterowania, nie mając możliwości podjęcia pracy ze względu na wiek. Samotna matka trojga dzieci, w tym dwojga z niepełnosprawnościami, traci świadczenie 800+ i nie kwalifikuje się do wsparcia mieszkaniowego.
Opisujemy także przypadki osób w trakcie leczenia onkologicznego, które dowiadują się w szpitalu, że dalsze leczenie nie będzie możliwe z powodu utraty ubezpieczenia zdrowotnego.
Zwracamy również uwagę na ograniczenia w dostępie do ośrodków zbiorowego zakwaterowania, ryzyko rozdzielania rodzin, brak miejsc dla osób wymagających specjalistycznej opieki oraz wykluczanie części dzieci z systemu wsparcia.
W naszej ocenie obecne rozwiązania prowadzą do sytuacji, w których osoby należące do grup szczególnie wrażliwych pozostają bez realnej pomocy i zabezpieczenia podstawowych potrzeb.
Dzieje się to w czasie, gdy wojna w Ukrainie nadal trwa. Wczoraj (24 marca) Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak z użyciem ponad 400 dronów. W Iwano-Frankiwsku zginęły dwie osoby, wśród rannych było dziecko, uszkodzona została m.in. porodówka i budynki mieszkalne. Miliony osób pozostają osobami uchodźczymi, a perspektywa bezpiecznego powrotu pozostaje odległa.
Naszym zdaniem, obecnie Polsce obserwujemy niepokojący proces przenoszenia antyukraińskich narracji do polityk publicznych i rozwiązań legislacyjnych. Ograniczanie dostępu do świadczeń, uzależnianie ochrony od restrykcyjnych kryteriów, wycofywanie wsparcia mieszkaniowego czy utrudnianie dostępu do leczenia wpisują się w logikę polityczną, w której solidarność zastępowana jest selekcją i wykluczeniem. W efekcie osoby, które uciekły przed wojną, zaczynają być traktowane jako grupa, której prawa można stopniowo ograniczać.
Solidarność nigdy nie powinna być tymczasowa, uzależniona od politycznych sondaży i uwarunkowana opłacalnością gestu gościnności. Jest fundamentem odpowiedzialnej polityki publicznej i zobowiązaniem wynikającym z prawa międzynarodowego oraz standardów praw człowieka. Jej osłabianie uderza w osoby najbardziej narażone, podważa podstawy systemu ochrony, a w długodystansowej perspektywie, może wpłynąć na bezpieczeństwo nas wszystkich.
W liście wzywamy do pilnych, skoordynowanych działań międzyresortowych, w tym zapewnienia ciągłości leczenia, doprecyzowania zasad ubezpieczenia zdrowotnego, ujednolicenia procedur wsparcia mieszkaniowego oraz analizy skutków społecznych wprowadzonych zmian.
Stowarzyszenie Nomada jest jedną z sygnatariuszek listu, który przygotowały: Homo Faber, Polskie Forum Migracyjne oraz Związek Ukraińców w Polsce. List znajdziecie na naszej stronie (link w komentarzu).
