Jak donosi Biełsat:
Ukraińscy strażnicy stworzyli robotyczną „killzone”, w której ginie 88 proc. rosyjskich wojskowych
Żołnierze z ukraińskiej jednostki “ORION” stworzyli pod Kupiańskiem w pełni zrobotyzowaną strefę obronną – “strefę śmierci”. Rosyjska piechota unika wkraczania na ten odcinek frontu, a rosyjski sprzęt nie może zbliżyć się na odległość mniejszą niż 25 km – informują Ukraińcy.
Od 2014 roku “ORION” operował w obwodzie ługańskim, a w maju 2025 roku został przeniesiony na kierunek kupiański, gdzie Rosjanie aktywnie wykorzystywali „szarą strefę” do gromadzenia swoich sił. Dowódcy ukraińskiej jednostki postanowili zmienić taktykę i pozbawić wroga możliwości poruszania się w niej i w ciągu dwóch miesięcy sprawili, że Rosjanie boją się do tego obszaru zbliżać.
System działa na kilku poziomach. Na dystansie 20-25 km sprzęt nieprzyjaciela jest niszczony przez drony FPV, a bliższy obszar, w promieniu 5-10 km, jest całodobowo monitorowany przez zwiadowcze bezzałogowce. Wcześniej patrole piesze, ryzykując życiem, musiały pokonywać 40 kilometrów, a teraz jeden operator może obserwować cały obszar z bezpiecznego miejsca.
Skuteczność systemu potwierdzają zeznania jeńców. Jeden z nich, ps. Biegacz, trzykrotnie próbował przeprowadzić grupy rosyjskich żołnierzy przez „killzone”; wszystkie je zneutralizowano i tylko on przeżył. Na pozycje ukraińskie dotarł eskortowany przez drona.
System jest wykorzystywany nie tylko w celu zabijania, lecz także ratowania ludzi. W święta Bożego Narodzenia jednostka ewakuowała 70-letniego mężczyznę, który po rosyjskim ataku znalazł się pod gruzami. Akcję można było przeprowadzić tylko przy użyciu naziemnego systemu robotycznego, ponieważ obszar ten znajdował się w zasięgu wrogich dronów i artylerii. Robot wywiózł mężczyznę z niebezpiecznej strefy. Pokonanie 20-kilometrowej drogi zajęło cztery godziny.
Obecnie “ORION” planuje rozbudować ten system. Wojskowi chcą, aby roboty naziemne nie tylko przewoziły ładunki i rannych, ale także były używane w walce: strzelały, dostarczały amunicję i osłaniały pozycje, zastępując ludzi w najgorętszych miejscach.
“Technicznie jest to możliwe, jednak zwiększenie skali działania wymaga zasobów. Dlatego planujemy kupić i rozwinąć systemy robotów naziemnych, aby rozszerzyć ich zastosowanie poza misje ewakuacyjne i logistyczne” – powiedział Władysław Zołotarow, oficer jednostki “ORION”.



#Ukraińscy #strażnicy #stworzyli #robotyczną #killzone #której #ginie #proc #ros..